W czwartek 8. października w Czytelni Naukowej nr XVI odbyło się spotkanie dla wszystkich, którzy nie tylko planują wyjazd na Teneryfę, ale też dla tych, którzy chcą przy wyborze wakacyjnego wyjazdu podjąć możliwie najlepszą decyzję. Wśród uczestników spotkania byli także ci, którzy już Teneryfę zwiedzili i chętnie podzielili się swoimi doświadczeniami. Spotkanie prowadziła przewodniczka Anna Lewandowska, która spędziła kilka miesięcy właśnie na Teneryfie jako rezydentka dużego polskiego biura podróży. Z jej doświadczeń i kontaktów z klientami wynika, że im więcej poświęci się uwagi na etapie wyboru, tym łatwiej wybrać to co będzie nam odpowiadało i ryzyko rozczarowania maleje. To co warto wziąć pod uwagę na etapie wyboru oferty i już na miejscu to:
- kupuj w salonie sprzedaży danego biura podróży – pracownicy są wtedy najlepiej przygotowani do zaprezentowania oferty, najwięcej wiedzą o hotelach i potrafią dopasować hotel do oczekiwań klienta
- sprawdź na mapie i na Street View gdzie dokładnie jest ten hotel, jak wygląda okolica i czy dojście do plaży jest zgodne z oczekiwaniami. Plażę także możemy sobie czy na mapach satelitarnych, czy właśnie na Street View obejrzeć.
- sprawdź klimat i ukształtowanie terenu – na Teneryfie dużo się chodzi pod górę i są miejsca gdzie chmury zasłaniają słońce całymi dniami – warto wiedzieć to wcześniej, by móc świadomie zdecydować gdzie chcemy mieszkać i jak ma wyglądać nasza codzienność przez czas pobytu.
- traktuj oficjalne fotografie jako obietnicę, a nie dokumentację. Zwykle zdjęcia w ofercie prezentują miejsce w najkorzystniejszym świetle. Warto je skonfrontować z amatorskimi zdjęciami innych turystów. Znajdziemy je łatwo korzystając z wyszukiwarki.
- czytaj opinie – przede wszystkim na stronie wybranego biura, ale też w innych dostępnych miejscach (np. opinie Google, czy Booking.com)
- jak najmniej wyobrażaj sobie jak tam będzie – wymyślony wspaniały scenariusz wakacji, jest naprawdę wspaniały, ale prawie nigdy nie bierze pod uwagę zmęczenia, popsutej pogody, czy głośnych sąsiadów. Niedogodności są wszędzie i wyjazd z biurem podróży nie chroni przed większością z nich.
- pierwszy dzień = niski poziom ambicji – nie planuj wiele na pierwszy dzień. Stres przedwyjazdowy, zmęczenia, często wylot o niekomfortowej godzinie – to wszystko sprawia, że łatwo pierwszego dnia o rozdrażnienie, gorszy humor i wtedy wszystko nam się nie podoba. Dlatego zamiast sobie dokładać snując wielkie plany – ograniczmy się do odpoczynku i poznania najbliższej okolicy.
- pamiętaj o godzinach zameldowania i wymeldowania – przylot przed godziną zameldowania i wylot po czasie check-outu wiąże się z koniecznością czekania. Tak po prostu jest. Jeśli tego nie akceptujesz – dopłać za dodatkową dobę w hotelu, najlepiej jeszcze przed wyjazdem.
- na rażące zaniedbania lub niezgodność z ofertą reaguj. Zgłaszaj w recepcji pracownikom hotelu. Jeśli to nie poskutkuje – zwróć się do rezydenta.
- zrób bardzo ogólne plany – trzymaj się raczej myśli “odpocznę, popływam i trochę pozwiedzam” niż szczegółowego harmonogramu z rozpisaną każdą godziną
- kieruj się ciekawością – nastaw się na odkrywanie “jak tam jest” – nie zakładaj z góry, że już to wiesz, bo jesteś po lekturze kilku przewodników. Zostaw sobie miejsce na otwartość, ciekawość i niespodzianki.
- 24h bez oceniania – zanim zdecydujesz czy Ci się podoba, czy nie poczekaj przynajmniej dobę z wydaniem ostatecznej opinii. Jak się wyśpisz, odpoczniesz i trochę rozejrzysz może się okazać, że jest lepiej niż w pierwszej chwili myślałeś.
Te podpunkty pozwalają zmniejszyć ryzyko rozczarowania i sprowadzają się do prostego podejścia – nasza inicjatywa i zaangażowanie są najlepszą gwarancją – jeśli przyłożymy się do przygotowań, to jest spora szansa na to, że cały wyjazd przebiegnie bez zakłóceń.





